Gwóźdź do trumny

Październik 8, 2008

W zeszłym tygodniu bank przysłał mi pismo, że dokonali nowej wyceny nieruchomości i jest ona niższa od tej z umowy z Invest Komfortem, mam zapłacić bankowi 150 000 w ciągu miesiąca albo przyślą windykatora.

Dosyć tego, przyleciałem do Gdyni i poszedłem do Invest Komfortu zerwać umowę, niech oddają kasę, spłacę bank i będę miał w końcu spokój z apartamentami.

Okazało się, że jak zerwę umowę to tracę 10% wartości lokalu a resztę wpłaconej krwiopijcom kasy dostanę nie wiadomo kiedy.

Stałem jak dureń przed tym ich szklanym biurowcem i zastanawiałem się czy kupić sznur czy litra wódki a wtedy wyszedł typ i powiedział że słyszał całą awanturę i on też zerwał umowę, czeka na kasę już trzeci miesiąc i właśnie złożył czwarte pismo w tej sprawie.

No to już mnie dobiło totalnie, teraz muszę się płaszczyć przed bankiem i błagać o odroczenie egzekucji bo Invest Komfort nie ma mojej kasy, którą przez lata wpłacałem jak głupi.

Jak się pozbyć zgniłego jajka?

Październik 8, 2008

Całe oszczędności idą na dopłaty do coraz większych rat, przestałem brać urlopy, jeżdżę w pracy niewyspany i tyram po 12 godzin dziennie. Funt spadł do 5 złotych i kolesie wracają z Anglii do kraju a ja … nie mam nawet z czym wracać.

Zawaliło mi się życie osobiste, dziewczyna puściła się z takim kretynem co to nigdy nic nie zarobił własnymi rękami, Sea Towers zniszczyło mi życie.

Dawałem ogłoszenie o sprzedaży apartamentu, przez pół roku zadzwoniły trzy osoby a jeden typ mnie po prostu wyśmiał jak podałem cenę, może gdyby był widok na morze to bym mógł sprzedać bez strat ale takie były „podobno” dawno sprzedane.

Do dupy z takim apartamentem, którego nie można sprzedać. Widocznie Invest Komfort już wyczesał wszystkich frajerów.

Płacę coraz więcej !!!

Październik 8, 2008

Każda rata jest większa niż w umowie, drobnym druczkiem Invest Komfort napisał, że cena rośnie razem ze wzrostem kosztów budowy.

Bank nie chce płacić więcej bo tego nie było w umowie z bankiem, więc z własnej kieszeni muszę dopłacać do każdej raty, żeby nie dowalili mi karnych odsetek.

Na domiar złego funt zaczął spadać i nie wróży to dobrze na przyszłość.

Muszę brać weekendy i nocne zmiany żeby zarobić na te podwyżki.

Zaczynam sobie powoli uświadamiać, że zostałem zrobiony w balona przez Invest Komfort S.A..

Okazało się, że wcale nie wszystkie apartamenty w Sea Towers zostały sprzedane, czyli albo Invest Komfort oszukiwał klientów albo inni się połapali wcześniej, że dali się naciągnąć.

Sea Towers

Październik 8, 2008

Moja dziewczyna pokazała mi reklamy Sea Towers nowego wieżowca Invest Komfortu , wow, który gdynianin nie chciałby tam mieszkać? Mieszkania drożały z dnia na dzień a apartamenty miały drożeć jeszcze bardziej. Tylko podobno całe Sea Towers było już sprzedane, chociaż zaczynali dopiero kopać fundamenty.

Pojechaliśmy do biura Invest Komfort S.A. f i z wielką łachą baba pokazała nam kilka ostatnich apartamentów w cenie 14 000 za metr „jeszcze przed podwyżką”. Napaliliśmy się bardzo bo co prawda nie było mnie stać na taki apartament ale mieliśmy go sprzedać jak już go zbudują za dużo więcej, spłacić kredyt i za resztę zbudować sobie dom.

Tak nam przecież mówiła baba z Invest Komfortu, że apartamenty będą dużo droższe i zachwalała bank, który dawał kredyt na 100% wartości apartamentu a przy funcie po 7 zł moje zarobki spokojnie wystarczały żeby dostać kredyt.

Zrobiliśmy rezerwacje i latałem jak głupi z papierami żeby podpisać umowę.

W końcu zostałem zadowolonym posiadaczem „apartamentu” za miesięczną ratę niewiele ponad 500 funciaków miesięcznie. Tyle zarabiałem przez tydzień, więc spokojnie dawałbym radę a jeśli coś pójdzie źle to przecież zawsze będzie można wynająć apartament w Sea Towers i spłacać z tego kredyt.

Emigracja

Październik 7, 2008

Żeby od czegoś zacząć muszę się cofnąć parę lat wstecz.

Po studiach wyjechałem do Anglii i zostawiłem tą całą beznadzieję.

Chciałem zarobić na auto, mieszkanie, szybko się ustawić i wrócić.

Kuzyn załatwił mi robotę na budowie ale po dwóch miesiącach znalazłem lepszą pracę w hurtowni przy rozwożeniu towaru po sklepach. Na gwiazdkę kupiłem sobie wypasioną plazmę a na wakacje przyjechałem już wypasioną beemką, tak że kumplom gały wyszły na wierzch.

Zrobiłem prawko na ciężarówki i miałem 8 funciaków na godzinę + 50% za nightshifty i weekendy. Dobijałem do 20k rocznie i żyłem jak król.

Ale wtedy zaczął się pech, mieszkania poszły w górę i policzyłem sobie że muszę siedzieć w tej Anglii jeszcze 3 lata żeby zarobić na własny kąt. Wierzcie mi, po półtora roku mieszkania w pięciu w dwusypialnej norze ma się dość współlokatorów.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.