Całe oszczędności idą na dopłaty do coraz większych rat, przestałem brać urlopy, jeżdżę w pracy niewyspany i tyram po 12 godzin dziennie. Funt spadł do 5 złotych i kolesie wracają z Anglii do kraju a ja … nie mam nawet z czym wracać.
Zawaliło mi się życie osobiste, dziewczyna puściła się z takim kretynem co to nigdy nic nie zarobił własnymi rękami, Sea Towers zniszczyło mi życie.
Dawałem ogłoszenie o sprzedaży apartamentu, przez pół roku zadzwoniły trzy osoby a jeden typ mnie po prostu wyśmiał jak podałem cenę, może gdyby był widok na morze to bym mógł sprzedać bez strat ale takie były “podobno” dawno sprzedane.
Do dupy z takim apartamentem, którego nie można sprzedać. Widocznie Invest Komfort już wyczesał wszystkich frajerów.
Tagi: apartament, Gdynia, investkomfort